Przyszło Boże Narodzenie. Siostry Phillips były z tych świąt wyjątkowo szczęśliwe. Obie się obudziły w tym samym czasie i zaczęły piszczeć z radości. Umalowały się , wzięły prezenty i poszły do Wielkiej Sali . Alice wysłała (prawie) wszystkim uczniom Hogwartu kartkę z napisem "Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku" oraz Eliksir Rozśmieszający, a Katherin kartkę i Eliksir Zmieniający Kolor Włosów. Obie miały świetne poczucie humory. Obie usiadły przy swoim stoliku i zaczęły jeść Bożonarodzeniowe śniadanie. Kate nie zaczęła jeszcze jeść a ktoś ją od tyłu przytulił. Wiedziała ,że to Dave więc wstała i też się do niego przytuliła.
-Wesołych Świąt misiaczku - powiedział Dave do swojego skarba i dał jej prezent.
-Och , Wesołych Świąt kochanie- mocniej się do niego przytuliła i również dała mu prezent.
-Dobra otwieramy na trzy, raz.... dwa...... TRZY.- i oboje otworzyli prezent. Katherin aż otworzyła buzię z wrażenia. Był tam srebrny naszyjnik z jej imieniem.
-Nnie wiem co powiedzieć .. jest przepiękny, dziękuję - i dała mu całusa w policzek. Oboje się do siebie uśmiechnęli. Dave dostał od Kate koszulkę z napisem "Najlepszy chłopak na świecie"
-Och jesteś taka słodka ^^ kocham cię.
- Ja ciebie też.
Alice nie mogła już na to patrzeć , zjadła śniadanie i poszła do pokoju po książki. Natknęła się na Erice która niosła dużą zieloną paczkę.
-Co w niej masz ?- spytała Alice.
-Prezent.
-Dla kogo?
-Dla kogoś...
-No powiedz ... proszę...
-No dobrze .. dla Jack'a Parkera .. podoba mi się .. trochę...
-Och Jack plus Erica, zakochana para...
-Och przestań , on mnie nawet nie zna , mam z nim transmutacje ...
-To ja mu szybko podłożę okej ?
-No okej ^^.- Alice wzięła prezent i poszła z nim do swojego dormitorium. Napisała na nim "Od ślicznej Krukonki dla przystojniaka Jack'a Parkera ". Nagle do jej pokoju wszedł Chris który trzymał w rękach małe pudełeczko. Alice uśmiechnęła się i się z nim przywitała..
-Cześć Chris, co tam ?
-Wesołych Świąt ^^ - i wręczył dziewczynie pudełeczko. Ona się uśmiechnęła, bardzo mocno go przytuliła i się rozpłakała.
-Proszę cię , nie płacz , nie dzisiaj ... no proszę .
-Ale nie płaczę ze smutku , płaczę ze szczęścia ,że ma takiego przyjaciela jak ty.- i usiadła na łóżku.
-No wiesz.. kiedyś nie miałam zbyt wielu przyjaciół bo każdy uważał mnie i moją siostrę za dziwadła. Jedyny jej chłopak Dave i jego siostra Erica uważali nas za "Wyjątkowych" .- żali mu się dziewczyna.
- Nigdy nie będę ciebie uważać za dziwadło. Tylko za mojego słodkiego ryczącego klopsa.
-A ty zawsze będziesz mojego przystojnego pulpeta. - i oboje się zaśmiali.
-Ja też mam dla ciebie prezent- powiedziała dziewczyna -Tylko musisz zamknąć oczy ^^
- No dobra - chłopak zamknął oczy i w ręce dostał wielką paczkę. Nie miał zielonego pojęcia co tam jest.
-Dobra możesz je otworzyć- Chris otworzył oczy i zobaczył czerwoną paczkę obwiązaną złotą wstążką. Na wstążce były litery "W"
-Otwórz a zobaczysz- Chłopak otworzył paczkę i nie mógł uwierzyć...
- O kurde , to przecież są magiczne dowcipy Weasley'ów. Bombonierki Lesera , Detonator pozorujący , Powtarzalny wisielec ...- ale kiedy chciał jej podziękować już jej nie było. Alice musiała iść do Taylor aby dała Jack'owi paczkę. Poszła do Wielkiej Sali oczywiście nie pomyliła się. Taylor była ze Scorpiusem i oboje siedzieli i rozmawiali. Miłą rozmowę przerwała im Alice.
-Cześć , Scorpius możesz na chwilkę ze mną pójść?
-Jasne.- poirytowana Taylor poszła do pokoju.
-Nie przejmuj się , ona tak ma, o co chodzi ?
-Mam taką koleżankę , podoba jej się pewien chłopak za Slytherinu , dokładniej to ...
-JA
-Tak ... znaczy się NIE .. podoba jej się Jack Parker.. Chcę abyś dał mu ten prezent- i dała chłopakowi paczkę.
-Aaa nie ma sprawy. - i oboje poszli do swoich dormitoriów. Dziewczyny spotkały się w pokoju i obie były zaskoczone. Na swoich łóżkach zobaczyły długie paczki. Popatrzyła nie siebie i od razu otworzyły prezenty. Okazało się ,że były to ................................ MIOTŁY do gry w Quidditch'a. Była z tego bardzo szczęśliwe mimo ,że nie umiały na nich latać. Położyły się na łóżkach i rozmyślały o swoich dniach i o swoim pobycie tutaj. Obie byłe pewne ,że są magiczne i świetnie tu pasują. Ale to nie był koniec dnia. Do dziewczyn przyszła Erica i powiedziała ,że muszą z nią pójść. Były padnięte i nie chciały z nią iść ale ona zaciągnęła je siłą. Okazało się , że u Puchonów jest impreza . One jak to dziewczyny wślizgnęły się na tą imprezę. Oczywiście obie stały w kącie i rozmawiały gdy tu nagle podszedł do nich Chris i ukradł Erice Alice , ale ona to zrozumiała. Chris chciał zatańczyć z Alice ale ona tego nie chciała bo po prostu nie umiała ( jego słodki nie potrafiący tańczyć klops ^^).
-Czemu tak nagle odeszłaś ?
-Kiedy ?
-Kiedy dałaś mi prezent..
-Miałam sprawę do załatwienia ... chodzi o Ericę . Podoba jej się pewien chłopak i chciała mu dać prezent aby on nie dowiedział się że to od niej .
-Aha. To dobrze ...
-Mam do ciebie pytanie.
-Tak ?
- Umiesz latać na miotle ?
- Jestem kapitanem drużyny Quidditch'a.
- To świetnie. Nauczysz mnie ? PROSZĘĘĘ..
- No dobrze , a co ? Chcesz być w drużynie ?
- Chciałabym, bardzo ..
-A na jakiej pozycji pałkarza albo szukającego..
-Zobaczymy kiedy będzie nabór , teraz tańczmy - i przyciągnął dziewczynę do siebie i zaczęli tańczyć. Później chłopak odprowadził dziewczynę do pokoju i dał całusa na dobranoc. Kiedy Alice weszła do pokoju zauważyła ,że Katherin leży w objęciach Dave'a . Nie chciała ich budzić więc poszła spać.
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
niedziela, 27 kwietnia 2014
Rozdział 2 -"Nowa Historia "
Przybył. Następny dzień. Alice obudziła się w łóżku swojego przystojniaka. Zauważyła ona ,że nie ma go w tym pokoju. Wstała , poszła do siebie i zobaczyła siostrę która spała jakby ktoś jej dał eliksir Słodkiego Snu. Nie chciała jej budzić (pewnie śniła o swoim Davie). Alice musiała się przebrać
w szaty. Poszła do łazienki, umalowała się, przebrała i poszła na śniadanie do Wielkiej Sali. Weszła
i zobaczyła Jack'a siedzącego przy stole Slytherinu, jakiegoś chłopaka i dziewczynę która do tego chłopaka była przyklejona. Ponieważ widziała ,że będzie ona sama przy stole swojego domu poszła do Jack'a i usiadła obok niego.
-Cześć. Pamiętasz mnie ?
- No , nie za bardzo ...
-No ,to ja dziewczyna z pociągu. Jestem Alice.
- Aaa to ty ... ;)
-No tak , ej a kto to jest ?- pyta Alice chłopaka.
-A to, to jest Scorpius Malfoy i jego dziewczyna Taylor Johnson. Pamiętaj abyś nie zarywała do niego bo ona tego NIENAWIDZI.
- To jest SCORPIUS MALFOY ??? syn Draco Malfoy'a ???
- Tak to on ...
- O jezu , ale super , w końcu poznam moją daleką rodzinę .
- Daleką rodzinę ?
-Tak , bo to jest tak,że Edward Lupin to mój kuzyn bo jego mama to miała być moja chrzestna
a skoro Scorpius to kuzyn Edwarda to jednocześnie mój kuzyn.
- O to fajnie ^^ - uśmiechnął się. Alice podeszła do chłopaka i się przywitała:
-Hejka Scorpius .
- Hej. Skąd znasz moje imię ?
- Jesteś moim dalekim kuzynem, jestem Alice Phillips.
- Jak to kuzynem ?
- No tak bo twoja ciocia to moja chrzestna, Nimfadora Lupin.
- Aaaa no i wszystko jasne ^^ miło mi cię poznać.
- Mi ciebie również.
-Ufff masz szczęście. Gdybyś nie była jego kuzynką to bym ciebie zgniotła jak robaka.- powiedziała Taylor.Alice podeszła do stołu swojego domu bo zobaczyła przy nim Chrisa. Podeszła do niego i się spytała :
- Gdzie ty byłeś całą noc ?
- Ja spałem u siebie w pokoju.
- Nie ciebie tam nie było bo to ja byłam w twoim łóżku i smacznie spałam . Obudziłam się a ciebie nie było.
- Byłem niewidzialny.
- NIEWIDZIALNY ? Jak to to gdzie spałeś?
-Spałem u siebie w łóżku .
- Spałeś ze mną w jednym łóżku ???
- Tak ale nie spaliśmy tak jak myślisz. Widziałem że słodko śpisz i i nie chciałem ciebie budzić więc rzuciłem na siebie zaklęcie kameleona i położyłem się z drugiej strony. Nie mogę narzekać , nie wierciłaś się za bardzo .
- Chociaż jeden plus ale nic by się nie stało gdybyś mnie obudził ale okej . Dziękuję .
- Za co ?
-No za to ,że mnie nie obudziłeś. To było słodkie.
-Tak jak cały ja .Trzeba o swoich dbać .- oboje się uśmiechnęli i zaczęli jeść śniadanie gdy nagle weszła siostra Alice ,Katherin i jej chłopak i jego siostra, Dave i Erica. Katherin usiadła obok mnie
i zaczęłyśmy rozmawiać, gdy mnie olśniło .
- Ej Chris kto jest prefektem naszego domu ?? Nie powinniśmy dostać planu lekcji ?
- Tak powinniśmy. Od razu mówię że możecie być rozdzielone bo każdy dom jest podzielony na dwie części . Prefektem jest Rose Weasley moja bliska kuzynka bo jej tata , Ron Weasley to mój chrzestny. Ooo idzie Rose i niesie ze sobą plany lekcji.
-Cześć Rose.- powiedziały razem siostry i się zaśmiały. Rose dała im plany lekcji i okazało się że są różne.
-No nie jesteśmy rozdzielone ;c- powiedziała Alice i się zasmuciła.
- Nie martw się może ktoś ma taki sam jak ty ?
- Ja jestem pierwszą osobą -powiedział Chris. Dziewczyna od razu się uśmiechnęła i zachichotała.
- Kate, sprawdź może Dave ma taki jak ty ???
- Dobra sprawdzę.- Katherin podeszła do Dave'a , sprawdziła i zaczęła krzyczeć.
- Co się stało Kate ?- Spytała Alice
- Mamy te same plany lekcji... będę miała z Dave'm lekcje *.* - jej oczy zrobiły się momentalnie wielkie a nogi jej zmiękły i upadła na ziemię ale Dave na to nie pozwolił i ją złapał. Ona popatrzyła w jego głębokie oczy i się rozmarzyła ale na krótko. Usiadła obok siostry i zaczęła jeść aby mieć siłę na lekcję.
w szaty. Poszła do łazienki, umalowała się, przebrała i poszła na śniadanie do Wielkiej Sali. Weszła
i zobaczyła Jack'a siedzącego przy stole Slytherinu, jakiegoś chłopaka i dziewczynę która do tego chłopaka była przyklejona. Ponieważ widziała ,że będzie ona sama przy stole swojego domu poszła do Jack'a i usiadła obok niego.
-Cześć. Pamiętasz mnie ?
- No , nie za bardzo ...
-No ,to ja dziewczyna z pociągu. Jestem Alice.
- Aaa to ty ... ;)
-No tak , ej a kto to jest ?- pyta Alice chłopaka.
-A to, to jest Scorpius Malfoy i jego dziewczyna Taylor Johnson. Pamiętaj abyś nie zarywała do niego bo ona tego NIENAWIDZI.
- To jest SCORPIUS MALFOY ??? syn Draco Malfoy'a ???
- Tak to on ...
- O jezu , ale super , w końcu poznam moją daleką rodzinę .
- Daleką rodzinę ?
-Tak , bo to jest tak,że Edward Lupin to mój kuzyn bo jego mama to miała być moja chrzestna
a skoro Scorpius to kuzyn Edwarda to jednocześnie mój kuzyn.
- O to fajnie ^^ - uśmiechnął się. Alice podeszła do chłopaka i się przywitała:
-Hejka Scorpius .
- Hej. Skąd znasz moje imię ?
- Jesteś moim dalekim kuzynem, jestem Alice Phillips.
- Jak to kuzynem ?
- No tak bo twoja ciocia to moja chrzestna, Nimfadora Lupin.
- Aaaa no i wszystko jasne ^^ miło mi cię poznać.
- Mi ciebie również.
-Ufff masz szczęście. Gdybyś nie była jego kuzynką to bym ciebie zgniotła jak robaka.- powiedziała Taylor.Alice podeszła do stołu swojego domu bo zobaczyła przy nim Chrisa. Podeszła do niego i się spytała :
- Gdzie ty byłeś całą noc ?
- Ja spałem u siebie w pokoju.
- Nie ciebie tam nie było bo to ja byłam w twoim łóżku i smacznie spałam . Obudziłam się a ciebie nie było.
- Byłem niewidzialny.
- NIEWIDZIALNY ? Jak to to gdzie spałeś?
-Spałem u siebie w łóżku .
- Spałeś ze mną w jednym łóżku ???
- Tak ale nie spaliśmy tak jak myślisz. Widziałem że słodko śpisz i i nie chciałem ciebie budzić więc rzuciłem na siebie zaklęcie kameleona i położyłem się z drugiej strony. Nie mogę narzekać , nie wierciłaś się za bardzo .
- Chociaż jeden plus ale nic by się nie stało gdybyś mnie obudził ale okej . Dziękuję .
- Za co ?
-No za to ,że mnie nie obudziłeś. To było słodkie.
-Tak jak cały ja .Trzeba o swoich dbać .- oboje się uśmiechnęli i zaczęli jeść śniadanie gdy nagle weszła siostra Alice ,Katherin i jej chłopak i jego siostra, Dave i Erica. Katherin usiadła obok mnie
i zaczęłyśmy rozmawiać, gdy mnie olśniło .
- Ej Chris kto jest prefektem naszego domu ?? Nie powinniśmy dostać planu lekcji ?
- Tak powinniśmy. Od razu mówię że możecie być rozdzielone bo każdy dom jest podzielony na dwie części . Prefektem jest Rose Weasley moja bliska kuzynka bo jej tata , Ron Weasley to mój chrzestny. Ooo idzie Rose i niesie ze sobą plany lekcji.
-Cześć Rose.- powiedziały razem siostry i się zaśmiały. Rose dała im plany lekcji i okazało się że są różne.
-No nie jesteśmy rozdzielone ;c- powiedziała Alice i się zasmuciła.
- Nie martw się może ktoś ma taki sam jak ty ?
- Ja jestem pierwszą osobą -powiedział Chris. Dziewczyna od razu się uśmiechnęła i zachichotała.
- Kate, sprawdź może Dave ma taki jak ty ???
- Dobra sprawdzę.- Katherin podeszła do Dave'a , sprawdziła i zaczęła krzyczeć.
- Co się stało Kate ?- Spytała Alice
- Mamy te same plany lekcji... będę miała z Dave'm lekcje *.* - jej oczy zrobiły się momentalnie wielkie a nogi jej zmiękły i upadła na ziemię ale Dave na to nie pozwolił i ją złapał. Ona popatrzyła w jego głębokie oczy i się rozmarzyła ale na krótko. Usiadła obok siostry i zaczęła jeść aby mieć siłę na lekcję.
ALICE
Pierwszą lekcją Alice były eliksiry z profesorem Snape'm. Była ona szczęśliwa ,że ma lekcje
z Chrisem ale kiedy doszło do spotkania z Mistrzem Eliksirów to myślała że zemdleje. TEN GOŚCIU W OGÓLE NIE MYJE WŁOSÓW. Usiadła na miejscu i zaciągnęła Chrisa obok siebie aby jej pomagał. Był on bardzo zadowolony ,że dziewczyna chciała aby on siedział obok niej. Zaczęła się lekcja. Snape od razu zwrócił uwagę na nową uczennicę i od razu musiał pokazać jej gdzie jej miejsce , nie wiedział on że Alice jest mistrzynią ściąg i dodatkowych pomocy .
- Alice Phillips.
-Tak profesorze ?
- Zadam ci 3 pytania , jeśli na nie odpowiesz postawię ci wybitny . Ale jeśli nie odpowiesz chodź by na jedno to dostaniesz Okropny.
- Dobra wchodzę w to ;>
-Pierwsze pytanie . Co powoduje Szkiele-Wzro ?
-Powoduje odrastanie utraconych kości.
- Dobrze... Drugie pytanie . Co jest potrzebne aby zrobić Eliksir Euforii
-Mięta, Pancerzyki chitynowe, Sok z cytryny i Figi Abisyńskie.
z Chrisem ale kiedy doszło do spotkania z Mistrzem Eliksirów to myślała że zemdleje. TEN GOŚCIU W OGÓLE NIE MYJE WŁOSÓW. Usiadła na miejscu i zaciągnęła Chrisa obok siebie aby jej pomagał. Był on bardzo zadowolony ,że dziewczyna chciała aby on siedział obok niej. Zaczęła się lekcja. Snape od razu zwrócił uwagę na nową uczennicę i od razu musiał pokazać jej gdzie jej miejsce , nie wiedział on że Alice jest mistrzynią ściąg i dodatkowych pomocy .
- Alice Phillips.
-Tak profesorze ?
- Zadam ci 3 pytania , jeśli na nie odpowiesz postawię ci wybitny . Ale jeśli nie odpowiesz chodź by na jedno to dostaniesz Okropny.
- Dobra wchodzę w to ;>
-Pierwsze pytanie . Co powoduje Szkiele-Wzro ?
-Powoduje odrastanie utraconych kości.
- Dobrze... Drugie pytanie . Co jest potrzebne aby zrobić Eliksir Euforii
-Mięta, Pancerzyki chitynowe, Sok z cytryny i Figi Abisyńskie.
- Też dobrze, ostatnie pytanie. Komu udało się wywarzyć eliksir w łazience damskiej w Hogwarcie
i jaki to był Eliksir ?
i jaki to był Eliksir ?
- Proste. Hermionie Granger eliksir Wielosokowy. - Snape zrobił wielkie oczy i wstawił Alice Wybitny. Alice była taka szczęśliwa ,że dostała Wybitny. Następne lekcje przebiegały normalnie( blisko Chrisa ^^).
KATHERIN
Pierwszą lekcją Katherin i Dave'a była OPCM (obrona przed czarną magią). Ich nauczycielem był George McCartney. Nie był taki wredny jak Snape ale też nie dało się go lubić , był zawsze na wszystko zły . Katherin , Dave i Erica usiedli obok siebie. Razem z nimi była Taylor, Scorpius oraz Jack. Erica była szczęśliwa że ma lekcje z Jack'iem i do tego obok niego siedzi. Będzie ona musiała pogadać z Alice aby go dobrze poznać. Patrzyła się na niego całą lekcję a Taylor myślała ,że ona nie patrzy na Jack'a tylko na Scorpiusa i ochrzaniła ją za to. Dlatego na resztę dnia byłą smutna . Reszta lekcji minęła bez problemów.
Dziewczyny poszły do dormitorium . Dave nie chciał się rozstawać z Katherin dlatego poszedł z nią.
Alice nie chciała patrzyć na siostrę która była w siódmym niebie dlatego poszła do Chrisa który był sam. Miała plan który musiał się powieść . Zamknęła mu oczy jedną ręką a drugą złapała za jego dłoń i pocałowała go w policzek. On był bardzo zadowolony z miłego pocałunku ale ona szybko uciekła ,żeby jej nie widział. Później poszła sobie do Erici bo musiały pogadać . Tak mijały kolejne dni i miesiące aż przyszło Boże Narodzenie ........
sobota, 26 kwietnia 2014
Rozdział 1 - "Koniec i początek "
Wszystko zaczęło się jeszcze przed rokiem szkolnym ^^ Kate i Alice były strasznie podniecone listem z Hogwartu i świadomości pójścia do magicznej szkoły . Z samą magią miały do czynienia gdyż ich ojciec był czarodziejem czystej krwi, ale nie zmienia to faktu ich wielkiej radości. Katherin cieszyła się trochę mniej ponieważ jej chłopak Dave nie był czarodziejem ;c
-Katherin , będzie dobrze ,przecież nie rozstajesz się z nim do końca życia ;3- próbowała ją pocieszyć siostra
-Dzięki Alice ale nie zmieni to faktu, że będziemy się spotykać tylko przez 2 miesiące - posmutniała jeszcze bardziej.
-Ojejku , strasznie to przeżywasz, proszę cię niedługo twoje urodziny a ty chcesz mi tu teraz płakać ?
-Tak, kocham Dave'a i nie chcę mieć z nim rozłąki , przynajmniej nie na taki długi okres czasu.
-Uśmiechnij się bo z grymasem na twarzy wyglądasz jak mokry pulpet!!
-Nie to ty wyglądasz jak zgniła ropucha!
Zabrzmiała chwilka ciszy. Obie zaczęły się chichrać na cały pokój. Były już gotowe do podróży.Zeszły na dół a tam czekał tata i mama z walizkami oraz nowymi zwierzątkami , dwoma sowami ^^ Kate nazwała swoją Dave a Alice nazwała swoją Nick. Rodzice pożegnały je bardzo szybko ale ich uczucia były prawdziwe. Ostatnie słowa jakie były do nich skierowane to:
-Pamiętajcie, że zawsze możecie na nas i na siebie liczyć.- i wszyscy się do siebie przytulili. Dziewczyny z tatą wyszły na dwór i teleportowały się na stację. Były zdziwione napisem "Peron 9 3/4" nie wiedziały gdzie on się znajduje ale ich ukochany tatuś im pokazał jak się tam wchodzi. Weszły w samą porę gdyż pociąg miał zaraz ruszać. Szukały wolnego wagonu. Alice była bardziej zainteresowana chłopcami którzy będą z nimi chodzić do szkoły. ZNALAZŁY WOLNY WAGON. Obie usiadły nim pociąg ruszył lecz później dołączyło się do nich kilka osób. D o wagonu weszła rudowłosa dziewczynka a z nią chłopak w okularach. Siostry nie chciały być niemiłe więc się przywitały:
-Cześć, jestem Katherin a to moja siostra Alice.
-Hejka. To Albus Potter mój brat a ja jestem Lily Potter. Mam jeszcze jednego brata, James'a ale on jest w innym wagonie.
Nagle wparował do wagonu przystojny blondyn o niebieskich oczach.Usiadł obok Alice i nic nie powiedział. Ona chcąc być miła przywitała się:
-Cześć , jestem Alice a to moja siostra Katherin.
-Hej, jestem Jack.
-Miło mi ^^
i nagle zapadła cisza bo okazało się ,że musimy wysiadać. Siostry lekko się przeraziły widząc olbrzyma z długą brodą który prowadzi ich do tajemniczej rzeki przy której stoją łódki. Wszyscy wsiedli ale okazało się ,że zabrakło miejsca dla Alice. Nie chciała płynąć sama więc się spytała czy
u kogoś jest miejsce. Zgłosił się jeden chłopak. Olbrzym imieniem Hagrid nie przejmował się z kim płynie dziewczyna. Chłopak ten nie chciał aby dziewczyna się ciaśniła obok niego to wziął ją na kolana. Ona była zaskoczona tą niezręczną sytuacją bo nawet nie wiedziała jak chłopak ma na imię dlatego swoje myśli powiedziała na głos:
-Dlaczego wziąłeś mnie na kolana ? Przecież ja ciebie nawet nie znam a po za tym było mi tam wygodnie.
Mnie nie okłamiesz widziałem ,że jest ci ciasno to wziąłem cb na kolana i już. Powinnaś się cieszyć
a nie zadawać pytania. Ale, okej jestem Chris, Chris Walker a ty jesteś .... ?
-Och sorki ja jestem Alice Phillips , jestem tutaj z siostrą która płynie w innej łódce . Bardzo ci dziękuję za troskę.
-Aaaa nic się nie stało... w jakim jesteś domu ?
- Ja jestem na pierwszym roku i nie jestem jeszcze przydzielona. Chciałabym trafić do Gryffindoru. Uważam że tam pasuje z powodu na swój sposób bycia.
-Fajnie by było gdybyś tam trafiła. Ja jestem Gryfonem ^^
- To SUPER.
Nim się obejrzeli byli na miejscu. Siostry się znalazły i wszyscy byli na miejscu. Kate i Alice poszły ze wszystkimi do Wielkiej Sali gdzie odbywała się ceremonia przydziału. Kate miała nadzieję ,że będzie w tym samym domu co przystojniak który wziął ją na kolana. McGonagall wzięła listę
i zaczęła wyczytywać listę:
-Katherin Phillips.- Kate zamarła , niepewnym ruchem poszła do tiary i usiadła. Tiara nie miała za dużego problemu z przydzieleniem jej , ona po prostu krzyknęła:
-GRYFFINDOR!!! - a wszyscy gryfoni zaczęli wiwatować...
-Następna jest Alice Phillips- ona pewna siebie weszła ledwo co usiadła a już została przydzielona :
-GRYFFINDOR!!! - i znów wielkie wiwaty a ona zaczęła krzyczeć ze szczęścia ;3
-Następna osoba Erica Wood.
-Ej to nie jest siostra Dave'a ?- spytała Alice Katherin.
-No tak , ochhhhhh może on też tu jest ...
-RAVENCLAW!!! - tiara wykrzyknęła i nagle krukoni zaczęli wiwatować ;3
Reszta została wymieniona i wszyscy poszli do swoich dormitoriów. Kate była zmieszana. Dlaczego Erica jest a Dave'a nie ma ;c dobra zakończony dzień.... ale jednak nie .... kilka osób przychodzi do gryfonów a konkretnie do pokoju gryfonek . Wchodzi do nich parę gryfonów , w tym przystojniak Alice , parę Puchonów i Krukonów i nagle Katherin przestała widzieć. Coś zasłoniło jej oczy.
-Zgadnij kto to .?
- Alice czy to ty ?
-Nie zgaduj dalej...
- Erica ?
-Blisko blisko ...
- Dave ?
-Zgadłaś.. - Ona uradowana rzuciła mu się na szyję i go mocno przytuliła do siebie. On też był bardzo zadowolony z tej wizyty.
-Co ty tu robisz - spytała Kate.
-Ja tu chodzę do szkoły . Jestem Krokonem.
- Ochhh ja jestem gryfonką ale nawet nie wiesz jak się cieszę z naszego spotkania.
-Oj no dobrze tylko mi tu nie płacz.
- Jeśli będe to tylko za szczęścia- i mocno się przytulili. Alice była wyczerpana i chciała iść spać dlatego poszła do chłopaków. Myślała ,że wszyscy są u nich a tu BOOM jest jej przystojniak.
-Ooo Hejka .. widzisz jestem w Gryffindorze ^^
-To fajnie. Po co tu przyszłaś ?
-U nas zrobili imprezę. Myślałam ,że tu nikogo nie będzie bo wszyscy są u nas. Zauważyłam nawet ciebie ale nie myślałam że nasze drugie spotkanie będzie tak wyglądać . Chciałam się położyć spać bo jestem padnięta ... ale skoro ty tu jesteś to chyba pójdę do siebie albo na dół.
-Nie nie nie. Twoja obecność mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Możesz tu spać... chłopcy się chyba nie obrażą że taka ładna laska śpi u któregoś z nich w łóżku... - dziewczyna się uśmiechnęła i położyła się w pierwszym lepszym łóżku...
-Czyje to jest ?-spytała
-To akurat jest moje, ale nie przejmuj się ja jeszcze nie idę spać ... jak by co to cię przeniosę lub obudzę .. okej ?
-Okej ^^
Tak zakończył się dzień sióstr Phillips. Następne dni będą jeszcze bardziej MAGICZNE ;3
-Katherin , będzie dobrze ,przecież nie rozstajesz się z nim do końca życia ;3- próbowała ją pocieszyć siostra
-Dzięki Alice ale nie zmieni to faktu, że będziemy się spotykać tylko przez 2 miesiące - posmutniała jeszcze bardziej.
-Ojejku , strasznie to przeżywasz, proszę cię niedługo twoje urodziny a ty chcesz mi tu teraz płakać ?
-Tak, kocham Dave'a i nie chcę mieć z nim rozłąki , przynajmniej nie na taki długi okres czasu.
-Uśmiechnij się bo z grymasem na twarzy wyglądasz jak mokry pulpet!!
-Nie to ty wyglądasz jak zgniła ropucha!
Zabrzmiała chwilka ciszy. Obie zaczęły się chichrać na cały pokój. Były już gotowe do podróży.Zeszły na dół a tam czekał tata i mama z walizkami oraz nowymi zwierzątkami , dwoma sowami ^^ Kate nazwała swoją Dave a Alice nazwała swoją Nick. Rodzice pożegnały je bardzo szybko ale ich uczucia były prawdziwe. Ostatnie słowa jakie były do nich skierowane to:
-Pamiętajcie, że zawsze możecie na nas i na siebie liczyć.- i wszyscy się do siebie przytulili. Dziewczyny z tatą wyszły na dwór i teleportowały się na stację. Były zdziwione napisem "Peron 9 3/4" nie wiedziały gdzie on się znajduje ale ich ukochany tatuś im pokazał jak się tam wchodzi. Weszły w samą porę gdyż pociąg miał zaraz ruszać. Szukały wolnego wagonu. Alice była bardziej zainteresowana chłopcami którzy będą z nimi chodzić do szkoły. ZNALAZŁY WOLNY WAGON. Obie usiadły nim pociąg ruszył lecz później dołączyło się do nich kilka osób. D o wagonu weszła rudowłosa dziewczynka a z nią chłopak w okularach. Siostry nie chciały być niemiłe więc się przywitały:
-Cześć, jestem Katherin a to moja siostra Alice.
-Hejka. To Albus Potter mój brat a ja jestem Lily Potter. Mam jeszcze jednego brata, James'a ale on jest w innym wagonie.
Nagle wparował do wagonu przystojny blondyn o niebieskich oczach.Usiadł obok Alice i nic nie powiedział. Ona chcąc być miła przywitała się:
-Cześć , jestem Alice a to moja siostra Katherin.
-Hej, jestem Jack.
-Miło mi ^^
i nagle zapadła cisza bo okazało się ,że musimy wysiadać. Siostry lekko się przeraziły widząc olbrzyma z długą brodą który prowadzi ich do tajemniczej rzeki przy której stoją łódki. Wszyscy wsiedli ale okazało się ,że zabrakło miejsca dla Alice. Nie chciała płynąć sama więc się spytała czy
u kogoś jest miejsce. Zgłosił się jeden chłopak. Olbrzym imieniem Hagrid nie przejmował się z kim płynie dziewczyna. Chłopak ten nie chciał aby dziewczyna się ciaśniła obok niego to wziął ją na kolana. Ona była zaskoczona tą niezręczną sytuacją bo nawet nie wiedziała jak chłopak ma na imię dlatego swoje myśli powiedziała na głos:
-Dlaczego wziąłeś mnie na kolana ? Przecież ja ciebie nawet nie znam a po za tym było mi tam wygodnie.
Mnie nie okłamiesz widziałem ,że jest ci ciasno to wziąłem cb na kolana i już. Powinnaś się cieszyć
a nie zadawać pytania. Ale, okej jestem Chris, Chris Walker a ty jesteś .... ?
-Och sorki ja jestem Alice Phillips , jestem tutaj z siostrą która płynie w innej łódce . Bardzo ci dziękuję za troskę.
-Aaaa nic się nie stało... w jakim jesteś domu ?
- Ja jestem na pierwszym roku i nie jestem jeszcze przydzielona. Chciałabym trafić do Gryffindoru. Uważam że tam pasuje z powodu na swój sposób bycia.
-Fajnie by było gdybyś tam trafiła. Ja jestem Gryfonem ^^
- To SUPER.
Nim się obejrzeli byli na miejscu. Siostry się znalazły i wszyscy byli na miejscu. Kate i Alice poszły ze wszystkimi do Wielkiej Sali gdzie odbywała się ceremonia przydziału. Kate miała nadzieję ,że będzie w tym samym domu co przystojniak który wziął ją na kolana. McGonagall wzięła listę
i zaczęła wyczytywać listę:
-Katherin Phillips.- Kate zamarła , niepewnym ruchem poszła do tiary i usiadła. Tiara nie miała za dużego problemu z przydzieleniem jej , ona po prostu krzyknęła:
-GRYFFINDOR!!! - a wszyscy gryfoni zaczęli wiwatować...
-Następna jest Alice Phillips- ona pewna siebie weszła ledwo co usiadła a już została przydzielona :
-GRYFFINDOR!!! - i znów wielkie wiwaty a ona zaczęła krzyczeć ze szczęścia ;3
-Następna osoba Erica Wood.
-Ej to nie jest siostra Dave'a ?- spytała Alice Katherin.
-No tak , ochhhhhh może on też tu jest ...
-RAVENCLAW!!! - tiara wykrzyknęła i nagle krukoni zaczęli wiwatować ;3
Reszta została wymieniona i wszyscy poszli do swoich dormitoriów. Kate była zmieszana. Dlaczego Erica jest a Dave'a nie ma ;c dobra zakończony dzień.... ale jednak nie .... kilka osób przychodzi do gryfonów a konkretnie do pokoju gryfonek . Wchodzi do nich parę gryfonów , w tym przystojniak Alice , parę Puchonów i Krukonów i nagle Katherin przestała widzieć. Coś zasłoniło jej oczy.
-Zgadnij kto to .?
- Alice czy to ty ?
-Nie zgaduj dalej...
- Erica ?
-Blisko blisko ...
- Dave ?
-Zgadłaś.. - Ona uradowana rzuciła mu się na szyję i go mocno przytuliła do siebie. On też był bardzo zadowolony z tej wizyty.
-Co ty tu robisz - spytała Kate.
-Ja tu chodzę do szkoły . Jestem Krokonem.
- Ochhh ja jestem gryfonką ale nawet nie wiesz jak się cieszę z naszego spotkania.
-Oj no dobrze tylko mi tu nie płacz.
- Jeśli będe to tylko za szczęścia- i mocno się przytulili. Alice była wyczerpana i chciała iść spać dlatego poszła do chłopaków. Myślała ,że wszyscy są u nich a tu BOOM jest jej przystojniak.
-Ooo Hejka .. widzisz jestem w Gryffindorze ^^
-To fajnie. Po co tu przyszłaś ?
-U nas zrobili imprezę. Myślałam ,że tu nikogo nie będzie bo wszyscy są u nas. Zauważyłam nawet ciebie ale nie myślałam że nasze drugie spotkanie będzie tak wyglądać . Chciałam się położyć spać bo jestem padnięta ... ale skoro ty tu jesteś to chyba pójdę do siebie albo na dół.
-Nie nie nie. Twoja obecność mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Możesz tu spać... chłopcy się chyba nie obrażą że taka ładna laska śpi u któregoś z nich w łóżku... - dziewczyna się uśmiechnęła i położyła się w pierwszym lepszym łóżku...
-Czyje to jest ?-spytała
-To akurat jest moje, ale nie przejmuj się ja jeszcze nie idę spać ... jak by co to cię przeniosę lub obudzę .. okej ?
-Okej ^^
Tak zakończył się dzień sióstr Phillips. Następne dni będą jeszcze bardziej MAGICZNE ;3
Bohaterowie ^^
Imię: Katherine
Nazwisko: Phillips
Partner/Partnerka: Dave Wood
Dom: Gryffindor
Cechy szczególne: zdrowe szaleństwo, wyjątkowość i oryginalność.
Imię: Alice
Nazwisko: Phillips
Partner/Partnerka:-
Dom: Gryffindor
Cechy szczególne: ogarnięta, czasami szalona , przyjacielska (cały Hogwart ją lubi ^^)
Imię: Dave
Nazwisko: Wood
Partner/Partnerka: Katherine Phillips
Dom:Ravenclaw
Cechy szczególne:miły, dla wszystkich koleżeński, nosi okulary ze względu na wadę wzroku ^^
Imię: Taylor
Nazwisko: Johnson
Partner/Partnerka: Scorpius Malfoy
Dom: Slytherin
Cechy szczególne: czasami wredna , nienawidzi jak przygrywa i jak ktoś zarywa do jej chłopaka.
Imię:Chris
Nazwisko:Walker
Parter/Partnerka:-
Dom:Gryffindor
Cechy szczególne:wielkie poczucie humoru (kuzyn Weasley'ów)
Imię:Erica
Nazwisko:Wood
Parter/Partnerka:-
Dom:Ravenclaw
Cechy szczególne: zawsze pomocna, nie potrafi być wredna.
Imię:Jack
Nazwisko:Parker
Partner/Partnerka:-
Dom: Slytherin
Cechy szczególne: bardzo lubi osoby z innych domów, nienawidzi przegrywać.
Wiem trochę ich dużo ale mam świetną fabułę ^^
Nazwisko: Phillips
Partner/Partnerka: Dave Wood
Dom: Gryffindor
Cechy szczególne: zdrowe szaleństwo, wyjątkowość i oryginalność.
Imię: Alice
Nazwisko: Phillips
Partner/Partnerka:-
Dom: Gryffindor
Cechy szczególne: ogarnięta, czasami szalona , przyjacielska (cały Hogwart ją lubi ^^)
Imię: Dave
Nazwisko: Wood
Partner/Partnerka: Katherine Phillips
Dom:Ravenclaw
Cechy szczególne:miły, dla wszystkich koleżeński, nosi okulary ze względu na wadę wzroku ^^
Imię: Taylor
Nazwisko: Johnson
Partner/Partnerka: Scorpius Malfoy
Dom: Slytherin
Cechy szczególne: czasami wredna , nienawidzi jak przygrywa i jak ktoś zarywa do jej chłopaka.
Imię:Chris
Nazwisko:Walker
Parter/Partnerka:-
Dom:Gryffindor
Cechy szczególne:wielkie poczucie humoru (kuzyn Weasley'ów)
Imię:Erica
Nazwisko:Wood
Parter/Partnerka:-
Dom:Ravenclaw
Cechy szczególne: zawsze pomocna, nie potrafi być wredna.
Imię:Jack
Nazwisko:Parker
Partner/Partnerka:-
Dom: Slytherin
Cechy szczególne: bardzo lubi osoby z innych domów, nienawidzi przegrywać.
Wiem trochę ich dużo ale mam świetną fabułę ^^
Witajcie ^^
Dopiero zaczynam więc rozdziały będą krótkie , dłuższe czasami mogę robić dłuższe bądź krótsze przerwy ^^ mam nadzieję że się spodoba ;3 miłego czytania ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






