niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 2 -"Nowa Historia "

Przybył. Następny dzień. Alice obudziła się w łóżku swojego przystojniaka. Zauważyła ona ,że nie ma go w tym pokoju. Wstała , poszła do siebie i zobaczyła siostrę która spała jakby ktoś jej dał eliksir Słodkiego Snu. Nie chciała jej budzić (pewnie śniła o swoim Davie). Alice musiała się przebrać
w szaty. Poszła do łazienki, umalowała się, przebrała i poszła na śniadanie do Wielkiej Sali. Weszła
i zobaczyła Jack'a siedzącego przy stole Slytherinu, jakiegoś chłopaka i dziewczynę która do tego chłopaka była przyklejona. Ponieważ widziała ,że będzie ona sama przy stole swojego domu poszła do Jack'a i usiadła obok niego.
-Cześć. Pamiętasz mnie ?
- No , nie za bardzo ...
-No ,to ja dziewczyna z pociągu. Jestem Alice.
- Aaa to ty ... ;)
-No tak , ej a kto to jest ?- pyta Alice chłopaka.
-A to, to jest Scorpius Malfoy i jego dziewczyna Taylor Johnson. Pamiętaj abyś nie zarywała do niego bo ona tego NIENAWIDZI.
- To jest SCORPIUS MALFOY ??? syn Draco Malfoy'a ???
- Tak to on ...
- O jezu , ale super , w końcu poznam moją daleką rodzinę .
- Daleką rodzinę ?
-Tak , bo to jest tak,że Edward Lupin to mój kuzyn bo jego mama to miała być moja chrzestna
a skoro Scorpius to kuzyn Edwarda to jednocześnie mój kuzyn.
- O to fajnie ^^ - uśmiechnął się. Alice podeszła do chłopaka i się przywitała:
-Hejka Scorpius .
- Hej. Skąd znasz moje imię ?
- Jesteś moim dalekim kuzynem, jestem Alice Phillips.
- Jak to kuzynem ?
- No tak bo twoja ciocia to moja chrzestna, Nimfadora Lupin.
- Aaaa no i wszystko jasne ^^ miło mi cię poznać.
- Mi ciebie również.
-Ufff masz szczęście. Gdybyś nie była jego kuzynką to bym ciebie zgniotła jak robaka.- powiedziała Taylor.Alice podeszła do stołu swojego domu bo zobaczyła przy nim Chrisa. Podeszła do niego i się spytała :
- Gdzie ty byłeś całą noc ?
- Ja spałem u siebie w pokoju.
- Nie ciebie tam nie było bo to ja byłam w twoim łóżku i smacznie spałam . Obudziłam się a ciebie nie było.
- Byłem niewidzialny.
- NIEWIDZIALNY ? Jak to to gdzie spałeś?
-Spałem u siebie w łóżku .
- Spałeś ze mną w jednym łóżku ???
- Tak ale nie spaliśmy tak jak myślisz. Widziałem że słodko śpisz i  i nie chciałem ciebie budzić więc rzuciłem na siebie zaklęcie kameleona i położyłem się z drugiej strony. Nie mogę narzekać , nie wierciłaś się za bardzo .
- Chociaż jeden plus ale nic by się nie stało gdybyś mnie obudził ale okej . Dziękuję .
- Za co ?
-No za to ,że mnie nie obudziłeś. To było słodkie.
-Tak jak cały ja .Trzeba o swoich dbać .- oboje się uśmiechnęli i  zaczęli jeść śniadanie gdy nagle weszła siostra Alice ,Katherin i jej chłopak i jego siostra, Dave i Erica. Katherin usiadła obok mnie
i zaczęłyśmy rozmawiać, gdy mnie olśniło .
- Ej Chris kto jest prefektem naszego domu ?? Nie powinniśmy dostać planu lekcji ?
- Tak powinniśmy. Od razu mówię że możecie być rozdzielone bo każdy dom jest podzielony na dwie części . Prefektem jest Rose Weasley moja bliska kuzynka bo jej tata , Ron Weasley to mój chrzestny. Ooo idzie Rose i niesie ze sobą plany lekcji.
-Cześć Rose.- powiedziały razem siostry i się zaśmiały. Rose dała im plany lekcji i okazało się że są różne.
-No nie jesteśmy rozdzielone ;c- powiedziała Alice i się zasmuciła.
- Nie martw się może ktoś ma taki sam jak ty ?
- Ja jestem pierwszą osobą -powiedział Chris. Dziewczyna od razu się uśmiechnęła i zachichotała.
- Kate, sprawdź może Dave ma taki jak ty ???
- Dobra sprawdzę.- Katherin podeszła do Dave'a , sprawdziła i zaczęła krzyczeć.
- Co się stało Kate ?- Spytała Alice
- Mamy te same plany lekcji... będę miała z Dave'm lekcje *.* - jej oczy zrobiły się momentalnie wielkie a nogi jej zmiękły i upadła na ziemię ale Dave na to nie pozwolił i ją złapał. Ona popatrzyła w jego głębokie oczy i się rozmarzyła ale na krótko. Usiadła obok siostry i zaczęła jeść aby mieć siłę na lekcję.
ALICE
Pierwszą lekcją Alice były eliksiry z profesorem Snape'm. Była ona szczęśliwa ,że ma lekcje
z Chrisem ale kiedy doszło do spotkania z Mistrzem Eliksirów to myślała że zemdleje. TEN GOŚCIU W OGÓLE NIE MYJE WŁOSÓW. Usiadła na miejscu i zaciągnęła Chrisa obok siebie aby jej pomagał. Był on bardzo zadowolony ,że dziewczyna chciała aby on siedział obok niej. Zaczęła się lekcja. Snape od razu zwrócił uwagę na nową uczennicę i od razu musiał pokazać jej gdzie jej miejsce , nie wiedział on że Alice jest mistrzynią ściąg i dodatkowych pomocy .
- Alice Phillips.
-Tak profesorze ?
- Zadam ci 3 pytania , jeśli na nie odpowiesz postawię ci wybitny . Ale jeśli nie odpowiesz chodź by na jedno to dostaniesz Okropny.
- Dobra wchodzę w to ;>
-Pierwsze pytanie . Co powoduje Szkiele-Wzro ?
-Powoduje odrastanie utraconych kości.
- Dobrze... Drugie pytanie . Co jest potrzebne aby zrobić Eliksir Euforii
-Mięta, Pancerzyki chitynowe, Sok z cytryny i Figi Abisyńskie.
- Też dobrze, ostatnie pytanie. Komu udało się wywarzyć eliksir w łazience damskiej w Hogwarcie
i jaki to był Eliksir ?
- Proste. Hermionie Granger eliksir Wielosokowy. - Snape zrobił wielkie oczy i wstawił Alice Wybitny. Alice była taka szczęśliwa ,że dostała Wybitny. Następne lekcje przebiegały normalnie( blisko Chrisa ^^).
KATHERIN 
Pierwszą lekcją Katherin i Dave'a była OPCM (obrona przed czarną magią). Ich nauczycielem był George McCartney. Nie był taki wredny jak Snape ale też nie dało się go lubić , był zawsze na wszystko zły . Katherin , Dave i Erica usiedli obok siebie. Razem z nimi była Taylor, Scorpius oraz Jack. Erica była szczęśliwa że ma lekcje z Jack'iem i do tego obok niego siedzi. Będzie ona musiała pogadać z Alice aby go dobrze poznać. Patrzyła się na niego całą lekcję a Taylor myślała ,że ona nie patrzy na Jack'a tylko na Scorpiusa i ochrzaniła ją za to. Dlatego na resztę dnia byłą smutna . Reszta lekcji minęła bez problemów.
Dziewczyny poszły do dormitorium . Dave nie chciał się rozstawać z Katherin dlatego poszedł z nią.
Alice nie chciała patrzyć na siostrę która była w siódmym niebie  dlatego poszła do Chrisa który był sam. Miała plan który musiał się powieść . Zamknęła mu oczy jedną ręką a drugą złapała za jego dłoń i pocałowała go w policzek. On był bardzo zadowolony z miłego pocałunku ale ona szybko uciekła ,żeby jej nie widział. Później poszła sobie do Erici bo musiały pogadać . Tak mijały kolejne dni i miesiące aż przyszło Boże Narodzenie ........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz